Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Siedzi dwóch analityków, jeden z nich patrzy się w komputer na wykresy i mówi do drugiego:
- Już nic z tego nie rozumiem.
- Chcesz, to Ci wyjaśnię!
- Nie, wyjaśnić to ja też potrafię.

Ocena: 10
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Biznes i giełda
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca-generała:
- Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrahim!!! - zawołał
Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
- Ibrahim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz.
Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do jeepa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta.
Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrahim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrahim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co.
Dalej nic.
- Ibrahim, dam 1000 dol...
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić.
Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrahim, natychmiast wracaj.
Ibrahim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w jeepie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrahim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął całą trójkę, wsadził ich do jeepa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrahim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać.

Ocena: 10
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: Życie, Polityczno-narodowościowe
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak nikt ci nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy i wszyscy będziemy mieli przerąbane jak się wkurzy! A i tak nikt ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, że tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tyłu do lwa, rozejrzał się wkoło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

W samolocie lecącym do Rio de Janeiro rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Podobno położenie złotej rybki na patelni skutkuje zwiększeniem ilości spełnianych życzeń.

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Złota rybka
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Stary farmer był właścicielem dużych stawów. Pewnego dnia wybrał się do jednego z nich i ku swojemu zdziwieniu zobaczył, że w stawie kąpie się nago grupka młodych kobiet. Kobiety zauważyły go i schowały się, tak, że z wody wystawały im tylko głowy. Jedna z kobiet zawołała do farmera:
- Możesz tu stać ile chcesz i tak nie wyjdziemy zanim sobie nie pójdziesz.
A farmer na to spokojnie:
- Ależ ja nie przyszedłem was podglądać. Przyszedłem nakarmić moje aligatory.

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42% młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość.
Pozostałe 58% nie ma pieniędzy na narkotyki...

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Dobry humor

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów już piąty dzień nie są w stanie sformułować swoich żądań.

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: Życie, Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu, nie dysponując przy tym żadnymi potrzebnymi narzędziami.
Team Ferrari uznał to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę.
Projekt jednak zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy co prawda zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena...

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie
Prześlij humor
Dobry humor

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpią się, męczą, ciągną... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mówi:
- Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je ściągają, mordują się, sapią. Uuuf, zeszły. Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść... Uuuf. weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znów szarpie się z butami... Zeszły.
Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty. Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Szkoła
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku. Żona mówi do męża:
- Wiesz Wiesiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem...

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Dobry humor

Dziadek narzeka, jak to rosną koszty życia w kraju:
- Pamiętam, kiedy byłem młody, mama mi dała 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem z pełną torbą: wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co? Wszędzie ta ochrona, te kamery!

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie
Prześlij humor
Żarty na poziomie