Dobry humor na poziomie

Kategoria: Życie

- Jak długo może stać pasztet?
- Całą dyskotekę.

Ocena: 6
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: Życie, Zagadki
Prześlij humor
Żarty na poziomie

W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie wiedząc co robić udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy.
- Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety.
Wielki Rycerz na to:
- Smok. Trudna sprawa. To wymaga planu, przygotowań. Dajcie mi miesiąc.
Mieszczanie poszli więc do drugiego rycerza:
- Średni Rycerzu, pomóż - etc.
- Smok... Trudne wyzwanie, trzeba wykuć nową broń, przygotować wierzchowca, ja sam już dawno nie walczyłem. Dajcie mi 2 miesiące i będę gotowy.
Mieszczanie postanowili szukać pomocy u ostatniego wojaka.
- Mały Rycerzu, pomóż etc.
Na to Mały Rycerz:
- Konia! Zbroję! Miecz!
Nie minęło 15 minut, a on już w pełnym rynsztunku dosiada wierzchowca.
Pytają więc mieszczanie:
- Jak to, czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?!
Na to Mały Rycerz:
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spierdalać!

Ocena: 13
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Dobry humor

Feministki spotkały się na międzynarodowym sympozjum w Paryżu i podczas obrad doszły do wniosku, że dłużej nie mogą pozwolić się wyzyskiwać swoim mężom. Z mocnym postanowieniem zmian ustaliły termin następnego spotkania za miesiąc.
Po miesiącu feministki spotykają się ponownie, tym razem w Hamburgu i kolejno dumnie przedstawiają swoje osiągnięcia:
Niemka:
- Przychodzę do domu i mówię: "Hans!!! Od dzisiaj nie gotuję, nie piorę, nie sprzątam!". W pierwszy dzień nic nie widzę, w drugi dzień Hans pierze sobie skarpetki.
Na sali brawa i owacje.
Wychodzi Francuzka:
- Przychodzę do domu i mówię: "Pierre!!! Od dzisiaj nie gotuję, nie piorę, nie sprzątam!". W pierwszy dzień nic nie widzę, w drugi dzień Pierre gotuje sobie jajko.
Na sali brawa i owacje.
Wychodzi Rosjanka:
- Przychodzę do domu i mówię: "Sasza!!! Od dzisiaj nie gotuję, nie piorę, nie sprzątam!". W pierwszy dzień nic nie widzę, w drugi dzień nic nie widzę, na trzeci dzień zaczynam widzieć na lewe oko.

Ocena: 11
Liczba głosów: 6

Oceń:

Kategorie: Życie, Polityczno-narodowościowe
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Czterech panów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
- Bardzo się bałem, że mój syn będzie niedorajdą - zaczynał od mycia samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szansę i zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, że po pewnym czasie wykupił firmę. Dziś jest wielkim biznesmenem i ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na urodziny - mówi pierwszy.
Na to drugi:
- Ja też się bałem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szansę, syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny luksusową willę.
Trzeci mówi:
- Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku giełdy. Ale ktoś dał mu szansę, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie mnóstwo pieniędzy, cały świat leży mu u stop. A swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców.
Tymczasem z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na co on opowiada:
- Mój syn to dopiero kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest nim do dziś - już od 15 lat. Co gorsza - lubi tylko chłopców i ma ich całą masę. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłopak dał mu na urodziny mercedesa, drugi - willę, a trzeci milion dolarów.

Ocena: 7
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Slogan reklamowy z okazji uruchomienia połączenia concordem Paryż - Nowy Jork.
"Śniadanie w Paryżu, kolacja w Nowym Jorku."
Jakiś złośliwiec dopisał:
"A bagaż w Nairobi."

Ocena: 7
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Lotnicze/żeglarskie, Życie
Prześlij humor
Dobry humor

Jedzie czarnoskóry student autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. Wszystkie miejsca zajęte. Wchodzi paniusia, staje koło studenta i mówi:
- U nas tacy młodzieńcy to ustępują miejsca starszym.
Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada:
- A u nas taką babę to się zjada!

Ocena: 7
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Polityczno-narodowościowe, Życie
Prześlij humor
Dobry humor

Przekomarzają się zwierzęta, które jest groźniejsze
Niedźwiedź:
- Jak ja ryknę to wszystkie zwierzęta z lasu uciekają
Na to lew:
- Jak ja ryknę to wszystkie zwierzęta ze stepu uciekają
Na co kurczak:
- A jak ja kichnę to cały świat robi w gacie!

Ocena: 7
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Życie, Zwierzęta
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Czego naprawdę pragnie w życiu kobieta?
- Czterech zwierząt: tygrysa w łóżku, jaguara w garażu, norki na plecach, i osła, który na to wszystko zarobi.

Ocena: 12
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategorie: Życie, Zagadki
Prześlij humor
Dobry humor

Trzech braci spało na wersalce przy meblościance, za którą "figlowali" rodzice. W pewnym momencie tuż koło głowy jednego z nich spadł kwiatek w doniczce, za chwilę drugi...
- Wiecie co - mówi najstarszy z braci - przesuńmy tę wersalkę pod drugą ścianę. Jednego zmajstrują, a trzech zabiją!!

Ocena: 5
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Dobry humor

W pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że będzie kupował małpy, płacąc po 10 dolarów za sztukę. Wieśniacy widząc, że małp jest pod dostatkiem wyruszyli do lasu aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań.
Mężczyzna zatem ogłosił, że odtąd będzie płacił za każdą małpę po 20 dolarów. To sprawiło, że wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy. Jednak wkrótce populacja spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do swych gospodarstw. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, ale małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ją złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę!
Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom:
- Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy,które skupił. Sprzedam je wam po 25 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów.
Wieśniacy wydobyli swoje oszczędności i wykupili wszystkie małpy. I nigdy więcej nie zobaczyli już ani owego mężczyzny, ani jego asystenta - tylko same małpy.

Jaki z tego wniosek?

Witajcie na Wall Street!!!

Ocena: 13
Liczba głosów: 8

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Chirurg z ostrego dyżuru w niewielkim prowincjonalnym szpitalu telefonuje do miejscowego sklepu motoryzacyjnego.
- Ile sprzedaliście dziś motocykli?
- Cztery.
- Och, to nie mogę jeszcze pójść do domu, bo przywieźli dopiero trzech...

Ocena: 8
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategorie: Życie, Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Sposoby przebudzenia następnego dnia po imprezie:
- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.

Ocena: 8
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly