Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg daty dodania (od najnowszych)

Przychodzi baba do lekarza...A lekarz w Anglii!

Ocena: 5
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Dobry humor

Myśliwy wybrał sie na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia sie niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwilę na ramieniu czuje łapę, odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
- Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co powiedzial to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenował strzelanie. Minał rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się, a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Wiesz stary, zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
Myśliwy się totalnie wk*****. Wrócil do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił sie niedźwiedź. Myśliwy celuje pół godziny, strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się, a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdzasz na polowanie...

Ocena: 17
Liczba głosów: 15

Oceń:

Kategorie: Zwierzęta, Erotyczne
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury - czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A może Napoleon albo jaki książę?
Facet nic
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
A facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu tylko kazali neostradę podłączyć.

Ocena: 12
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Mechanicy nie lubią się specjalnie z załogą pokładową. Mechanicy nazywają ich dzięciołami, zaś nawigatorzy mechaników smoluchami. Oczywiście jedni mają bardzo niskie mniemanie o drugich. Na jednym ze statków postanowili zamienić się rolami, bo co to za problem wykonać robotę tych drugich. Kapitan z oficerami zeszli do maszynowni, pierwszy mechanik ze swoimi ludźmi poszli na mostek. Po 2 godzinach z maszynowni telefon od kapitana:
- Wszystkie łożyska się stopiły, wał sie wykrzywił, śruba urwana!
Na to mechanik:
- Nic nie szkodzi, przecież od godziny stoimy na plaży!

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Żeglarski słowniczek:

Apteczka pokładowa - Niejako wizytówka każdej łodzi żaglowej. Najczęściej znajdują się w niej następujące środki medyczne: tabletki przeciw chorobie morskiej, wywołujące po zażyciu natychmiastowe wymioty (również na lądzie); maść przeciw odparzeniom występującym po długich marszach, jak również - te znikają z apteczki najszybciej - tabletki zwalczające kaca. Zalecenia niektórych klubów żeglarskich, aby umieszczać w apteczkach także modlitewnik, są niestety ignorowane przez większość żeglarzy.

Bom - poziomo przymocowana żerdź, do której przyczepiony jest żagiel. Doświadczony żeglarz potrafi za pomocą bomu opróżnić cały pokład z niewiadomo po co stojących i gapiących się głupio członków załogi.

Galery - dawniej statek, na którym stosowano pracę niewolniczą. Jego współczesna odmiana: Jacht szkoleniowy (wersja mazurska - DZ-ta).

Halsu zmiana - manewr, przy którym chodzi przede wszystkim o to, aby za pomocą bomu zmieść z pokładu szczury lądowe, innych niepożądanych intruzów i rozmaite przedmioty (patrz: Bom).

Hydrofobia - lęk przed wodą. W wielu krajach uchodzi za dowód normalnie rozwiniętej inteligencji i rozsądku.

Jacht - dziura w wodzie obita dechami, w której frajerzy za ciężkie pieniądze tracą zdrowie...

Kamizelka ratunkowa - nadmuchiwany przyrząd, który utrzymuje rozbitka przebywającego za burtą tak długo na powierzchni, dopóki nie zostanie przejechany przez własny jacht lub spieszącą na pomoc łódź ratunkową.

Kilwater - takie coś za jachtem. Najczęściej występuje w wiaderkach.

Kolizja - nieoczekiwany, bliski kontakt dwóch jachtów na otwartym morzu, a przede wszystkim w wąskich cieśninach i na mniejszych akwenach. O poważnej kolizji mówimy wówczas, kiedy z jednej w pełni sprawnej jednostki powstają dwa mniejsze, niewiele już warte kadłuby.

Łódź ratunkowa - jedyny znany dotychczas typ łodzi, gdzie w momencie wejścia na pokład szanse przeżycia wzrastają zamiast maleć.

Regaty - zmuszanie jachtu do pływania po określonej trasie, w możliwie najkrótszym czasie, w towarzystwie innych robiących to samo. Gra kończy się zwykle kolizją (patrz: Kolizja), wywrotką, wypadnięciem za burtę, lub - w najlepszym wypaku - protestem złożonym w Komisji Regatowej.

Radar - niezwykle realistyczna odmiana gry komputerowej, spotykana często na większych jachtach. Gracze starają się uniknąć kolizji z innymi jednostkami pływającymi widocznymi na monitorze, ale refleks czasami zawodzi.

Ruch względny - Ruch jednej łodzi w stosunku do drugiej, przy czym należy wyjaśnić, że kurs tej pierwszej jest zbieżny z kursem drugiej. Jeżeli zbieżność ta osiągnie swój punkt kulminacyjny, jedna z łodzi (albo obie) obierają kurs pionowy, w kierunku dna.

Szanty - Chóralny śpiew marynarzy. Talent wokalny nie gra roli.

Śruba okrętowa - wirująca część jachtu, znajdująca się pod wodą. Jej przeznaczenie to nawijanie na trzpień wszystkich lin, sznurów i innych rzeczy wiszących na pokładzie.

Wypadnięcie za burtę - jeden z nielicznych przypadków, kiedy opuszczenie łodzi stanowi dużo większe ryzyko, niż wejście na jej pokład.

Żeglarstwo - wielka sztuka, której sens polega na tym, aby posuwać się powoli i donikąd (najczęściej w kierunku niezbyt zgodnym z zamierzonym), chorując przy tym od zimna i wody oraz ponosząc olbrzymie koszty.


Ocena: 13
Liczba głosów: 6

Oceń:

Kategoria: Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Dobry humor

Idzie facet, z imprezki, więc poszedł na skróty przez cmentarz, idzie tak sobie spokojnie, zamyślony, bo i miejsce do tego odpowiednie, nagle z mgły przed nim rozległ się dziwny odgłos, kolejny, coraz szybszy... uderzenia... gość przerażony, ale z lekka się opanował i ruszył do przodu... z mgły wyłoniła się postać starego dziadka z młotem w ręku, w drugiej dłoni dłuto, dziadek kuł tablicę nagrobną...
- Dziadku, ale żeś mnie wystraszył, prawie popuściłem, myślałem, że jakieś duchy! - mówi facet - Co Ty tu w ogóle robisz po północy?!
- Ci głupcy - wycharchotał dziadek - pomylili moje imię!

Ocena: 7
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

W samolocie lecącym do Rio de Janeiro rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Alea iacta est - rzekł mąż rzucając chudą żonę na łóżko.

Ocena: 7
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Doktor Kowalski bije się z myślami:
- Przecież nie jestem pierwszym lekarzem, który sypia ze swoją pacjentką. I po mnie na pewno jeszcze wielu lekarzy będzie sypiać ze swoimi pacjentkami...
Trochę uspokoił sumienie, ale nagle w jego głowie odezwał się wewnętrzny głos:
- No tak, Stefan, ale ty przecież jesteś weterynarzem...

Ocena: 13
Liczba głosów: 6

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Dobry humor

Umęczony klient żali się psychologowi:
- Od miesięcy prześladuje mnie koszmar. Śni mi się, że ktoś ciągle za mną chodzi.
- Kim pan jest z zawodu?
- Przewodnikiem.

Ocena: 11
Liczba głosów: 6

Oceń:

Kategoria: Praca
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Na lekcji języka polskiego Jaś zaczyna głośno przeklinać. Podchodzi do niego pani i mówi:
- Masz tu zeszyt 16-kartkowy. Wypisz w nim wszystkie przekleństwa jakie znasz.
Gdy Jaś zapisał już nawet okładki, pani wzięła jego zeszyt i kazała by podpisał to jego ojciec. Jaś przyszedł do domu i pokazuje tacie zeszyt, a on po jego przeczytaniu mówi:
- Czego ta kurwa chce, przecież tu żadnego błędu nie ma.

Ocena: 8
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategorie: Jasiu, Szkoła
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Z pamiętnika tresera:
Dzień pierwszy.
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień drugi.
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień trzeci.
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień czwarty.
Pies nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy