Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Ksiądz kupił papugę od marynarza, ale marynarz ostrzegał, by jak zacznie przeklinać to ją do wora, zakręcić 3 razy i o ścianę. Ksiądz zabrał papugę na mszę no i ta niestety zaczęła przeklinać. No to ksiądz ją do wora, zakręcił i o ścianę. Papuga po godzinie wychodzi z wora i mówi:
-O k****, ale sztorm!

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Zwierzęta, Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Pewien uczciwy lekarz na świadectwie zgonu, w rubryce "przyczyna zgonu" po prostu złożył swój podpis.

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Dobry humor

W dzień wypłaty kieszonkowego ojciec wyciąga portfel i przedstawia Jasiowi alternatywę:
- Możesz dostać 5 dych, jak zwykle, albo 5 setek i w skórę od matki, jak powiesz jej, że te stringi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do twojej dziewczyny!

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Ilu mężów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
- Dowiemy się jak któryś ruszy się z kanapy i to zrobi.

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Małżeństwo, Zagadki
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1 km to 1024 m.

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Informatyka, Zagadki
Prześlij humor
Żarty na poziomie

- Dlaczego w Pruszkowie nie lubią świadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubią żadnych świadków.

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: A to Polska właśnie, Zagadki
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Poszedł facet do lasu. Łaził i łaził, aż zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś szturcha go z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, piana z pyska mu leci, i mówi:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- A czego się tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże - mówi facet.
- No to ja usłyszałem. I co, pomogło ci?

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Żarty na poziomie

- Jakie jest polskie tłumaczenie nazwy agencji ratingowej Standard & Poor's?
- Przeciętniak i Biedaczek

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Biznes i giełda, Zagadki
Prześlij humor
Dobry humor - nadesłał Z.A.

- Co łączy polskich kibiców siatkówki i klientów Amber Gold?
- Wszyscy mieli wielkie nadzieje na złoto

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Zagadki, A to Polska właśnie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Na stopa zabrała się dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta:
- Nie boisz się tak jeździć autostopem? No wiesz, jesteś ładna, atrakcyjna. Móglbym wykorzystać sytuacje, skręcić do lasu i...
- Wie pan, wychodzę z takiego założenia - lepiej mieć 15 cm w dupie niż 25 km w nogach...

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Erotyczne
Prześlij humor
Dobry humor

Dwie siostry zakonne, Matematyka (SM) i Logika (SL), przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: Zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie, czego chce od nas...
SL: To logiczne - chce nas zgwałcić.
SM: o Boże, o Boże, zbliża się do nas - dogoni nas za 5 minut i 18sekund. Co robimy?
SL: Jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: O Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: O Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1 min i 4 sekundy.
SL: Jedyne logiczne rozwiązanie, to się rozdzielić: ty idź na prawo, ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc, nie może iść za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logiką. Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa, ale bardzo zaniepokojona o drugą, która wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże. Opowiadaj, opowiadaj.
SL: logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM (trochę wkurzona): Tak, tak wiem, a potem?
SL: Zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak samo robił on.
SM: Tak, tak, a potem?
SL: Zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: O Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: Jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
SM: O Boże, o mój Boże! A on?
SL: Zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: o Jezus Maria! I co się stało?
SL: Logiczne - siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami...

Ocena: 21
Liczba głosów: 17

Oceń:

Kategorie: Religia, Erotyczne
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję sobie.... Stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówię Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu... Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała, ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd... Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca... Tego...
Jest! Pozostała tylko jedna możliwość. Kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na boku? Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- Już wiem! Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty. Pamiętam, że za niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiągnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan się myli... - Karaiby zastąpiła Arktyka - Jestem wychowawczynią pana syna w 2B...

Ocena: 21
Liczba głosów: 17

Oceń:

Kategoria: Erotyczne
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy