Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg daty dodania (od najnowszych)

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów - siostra Kasia nie jest w ciąży...
- Aaaaa to i ja się napiję...

Ocena: 13
Liczba głosów: 12

Oceń:

Kategorie: Lekarskie, Erotyczne
Prześlij humor
Dobry humor

Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy. Śniło mu się, że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego który obiecał spróbować, ale od razu uprzedził:
- Pana choroba jest bardzo nietypowa. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 90000 złotych i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Na co chory:
- 90000???! Wracam do domu, spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić...

Ocena: 10
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Matka przyprowadziła swoją osiemnastoletnią córkę do lekarza, informując go, że córka nieustannie cierpi na mdłości. Lekarz po zbadaniu córki stwierdził, że jest ona mniej więcej w czwartym miesiącu ciąży.
- Co też pan mówi, panie doktorze, moja córka nigdy nie miała do czynienia z żadnym mężczyzną! Prawda, córeczko?
- Prawda, nawet się nigdy nie całowałam - zapewniła córeczka.
Lekarz bez słowa podszedł do okna i zaczął intensywnie wypatrywać się w dal.
- Panie doktorze, czy coś nie tak? - pyta po pięciu minutach zaniepokojona mamuśka.
- Nie, nie! Po prostu w takich wypadkach zazwyczaj na wschodzie ukazuje się jasna gwiazda i przybywają trzej królowie. No więc stoję i czekam...

Ocena: 18
Liczba głosów: 14

Oceń:

Kategorie: Lekarskie, Religia
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Muszę pani powiedzieć coś przykrego - mówi lekarz - pani stan jest beznadziejny. Czy chciałaby się pani przed śmiercią z kimś zobaczyć?
- Tak, z lepszym lekarzem!

Ocena: 14
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Pewien uczciwy lekarz na świadectwie zgonu, w rubryce "przyczyna zgonu" po prostu złożył swój podpis.

Ocena: 5
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Dobry humor

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypie*dalasz!

Ocena: 6
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Pewien dżentelmen odwiedził seksuologa i prosi go o radę w następującej sprawie:
- Od 7 miesięcy moja małżonka straciła zupełnie zainteresowanie sekem ze mną... Co mam robić?
- Drogi panie, najlepszym rozwiązaniem będzie, gdy pańska małżonka mnie odwiedzi, proszę ją skłonić do wizyty u mnie.
Po kilku dniach małżonka przychodzi do seksuologa i w końcu wyznaje prawdę:
- Panie doktorze, od 7 miesięcy mam świetnie płatną pracę i aby się nie spóźnić, muszę się codziennie w ostatniej chwili decydować na taksówkę. Gdy dojeżdżam do celu, stwierdzam, że nie mam pieniędzy i wtedy taksówkarz mówi: "Droga Pani albo zaraz dzwonię po policję albo... no wie Pani...". No i muszę z nim na szybko zrobić numerek, a to z kolei powoduje, że się spóźniam do pracy a wtedy mój szef mówi: "Droga Pani albo wpiszę Pani zaraz naganę za to ciągłe spóźnianie albo... no wie Pani...". No i z nim też numerek, czasem dwa. To powoduje, że wychodzę późno do domu i aby zdążyć mojemu mężowi przygotować na czas obiad muszę wziąć taxi i historia się znowu powtarza... Tak więc sam pan rozumie, że nie mam już ochoty na seks z mężem, prawda??
- Oczywiście proszę Pani - potwierdza doktor - i moja rada jest taka: albo powiem to wszystko mężowi albo... no wie Pani...

Ocena: 6
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategorie: Erotyczne, Lekarskie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze?

Ocena: 11
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem, żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
- Stara! Chodź na chwilę.
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Dobry humor

Pepik właśnie wrócił ze szkoły i znalazł na stole list, żeby zaprowadzić krowę bykowi sąsiada na krycie. Sąsiada nie było, ale była córka sąsiada. Siedzą Pepik z córką sąsiada i patrzą jak byk posuwa krówkę. Pepik objął dziewczynę i mówi:
- Nieźle mu idzie, co?
- Ano nieźle.
- Napalony jak nie wiem, prawda?
- Ano napalony.
Pepik objął dziewczę mocniej i dyszy jej do ucha:
- I ja jestem napalony, mógłbym też potrykać?
- Ano mógłbyś...
- Naprawdę?!!
- Czemu nie, w końcu to wasza krowa...

Ocena: 21
Liczba głosów: 20

Oceń:

Kategoria: Erotyczne
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Stoi sobie policjant z "suszarką" na poboczu i się nudzi. Nagle na horyzoncie pojawia się nowiutki mercedes i oczywiście smerf go zatrzymuje. Ku jego wielkiemu zdziwieniu, za kierownicą siedzi obszarpany śmierdzący żul. Policjant totalnie zaskoczony pyta:
- Kurde! Tyle lat pracuję i nie stać mnie na takiego merca, a ty taki obszarpany takim cackiem się bujasz. Jak to możliwe?
- Bo ja mam taki dar: jak nasikam łysemu na głowę, to mu włosy odrastają. Jednemu nowobogackiemu nasikałem i mi tego merca podarował.
Policjant zdejmuję czapkę i nadstawia łysą pałę:
- Posikaj i na mnie to nie zapłacisz mandatu i puszczę cię wolno!
Żul rozpina rozporek, wyciąga zapyziałego interes i zaczyna sikać. Z tylnego siedzenia mercedesa słychać histeryczny śmiech:
- O w mordę! Za taki numer to ci i mieszkanie kupię!

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Policja
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie bosmanie ten ślad trzy mile z prawej burty? Własnie U-boot wystrzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pieć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chłop jak niedźwiedź postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i mówi:
- Widzicie chłopcy ten stołek tutaj? Jak zaraz pierdolnę w niego członkiem to cały statek w drzazgi pójdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile bosmana, tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem.
Rozeźlił się bosman okrutnie i jak nie wrzaśnie:
- To sie załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. Bosman odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął 'narzędzie', spojrzał pogardliwie wokoło i WHAAAAAAM! Statek poszedł w drzazgi!
Pośród rozbitków, którzy uszli z życiem, był bosman i kapitan. W pewnym momencie podpływa do bosmana kapitan, cały szary z przerażenia.
- Na Boga, bosmanie, co sie stało? Torpeda minęła statek za rufą!

Ocena: 7
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Lotnicze/żeglarskie, Wojsko
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy