Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Pilot brytyjskiego samolotu rejsowego do wieży w Dreźnie:
- Proszę o podanie ścieżki podejścia do lądowania na pasie x
Wieża Drezno:
- Co? Pierwszy raz w Dreźnie? Ha ha ha
- Nie, byłem tu w 45', ale wtedy nie lądowałem!!!

Ocena: 6
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Polityczno-narodowościowe, Lotnicze/żeglarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

- Dlaczego nowa inwestycja budowy dworca w Łodzi rozpoczyna się 16 października (data zamknięcia dworca Łódź Fabryczna)?
- Bo będzie trwała tyle, ile pontyfikat Jana Pawła II

Ocena: 6
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Zagadki, A to Polska właśnie
Prześlij humor
Dobry humor

- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję?
- A wie pan, sam jestem ciekaw.

Ocena: 6
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
- Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny...

Ocena: 3
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Praca
Prześlij humor
Dobry humor

Szef zebrał pracowników i mówi:
- Mam złą wiadomość. Ze względów oszczędnościowych muszę kogoś z was zwolnić.
- Mnie nie, jestem mniejszością i mogę oskarżyć cię o rasizm - szybko reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobietą, od razu wniosę do sadu sprawę o seksistowskie traktowanie - ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnić, to pozwę cię i oskarżę o dyskryminację ze względu na wiek - wycedził liczący 70 lat kierownik działu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, młodego, białego, zdrowego pracownika. Ten zastanowił się chwilę i wyszeptał:
- Ostatnio wydaje mi się, że jestem gejem...

Ocena: 16
Liczba głosów: 11

Oceń:

Kategorie: Praca, Życie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

14 lipca 1410 roku, w przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem, wojska polskie i krzyżackie podobnie jak ich wodzowie, Jagiełło i Urlich von Jungingen tęgo sobie popili. Na drugi dzień, ma się rozegrać bitwa, a tu wszyscy skacowani i nie ma komu walczyć. Wodzowie uradzili, że wystawią po jednym wojaku z każdego obozu, a ci będą bili się na śmierć i życie. Ten, który wygra da wygraną swojemu państwu. Krzyżacy wystawili ogromnego rycerza w zbroi, na wielkim, okutym w zbroję, koniu. Jagiełło wszedł do polskiego obozu i pyta:
- Kto z Was dzielni wojowie zmierzy się z tym rycerzem?
W odpowiedzi usłyszał tylko jęki skacowanych wojów. Nagle podnosi się 80-letni dziadunio i mówi:
- Ja pójdę, Wasza Wysokość.
- Zgoda - odrzekł Jagiełło nie widząc innych ochotników.
Dziadek ledwo trzymał się na nogach, z trudnością unosił miecz. Kiedy polscy rycerze zobaczyli, że Krzyżak naciera z impetem na dziadka, zaczęli krzyczeć:
- Dziaaaadeek w nooogiii! W nooogiii!!!
Krzyżak dopadł dziadziunia. Zakotłowało się, w powietrze wzbiły się tumany kurzu. Gdy kurzawa opadła, wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam leży Krzyżak z odrąbanymi nogami, a nad nim dziadek trzęsąc się woła:
- Masz szczęście, że krzyczeli "w nogi", bo bym Ci łeb odrąbał!

Ocena: 13
Liczba głosów: 9

Oceń:

Kategoria: Polityczno-narodowościowe
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca ją z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła, modli się:
- Panie Boże, jakbyś mógł cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło, to zrobię co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz o czymś pamiętać. Zginiesz na morzu!
- Dobrze Panie Boże, zgadzam się na te warunki...
PYK! Czas się cofnął, ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go wyrzuciła z domu, wrócił maż, wszystko było OK, byli bardzo szczęśliwi. Za jakieś pięć lat żona dostaje maila, że wygrała wycieczkę dookoła świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej, że musi niestety zrezygnować, ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z powyższej firmy tłumaczy jej, że są szalupy ratunkowe, helikoptery, że w ogóle ten statek jest taki, że przy nim Titanic to pikuś.
No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła. Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek zaczął tonąć. Kobieta, zobaczywszy że jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modły:
- Boże, zgadzam się, że ja powinnam zginąć na morzu, taka była między nami umowa, ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy niewinnych ludzi?
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Niewinnych? Ja was ku*wy pięć lat zbierałem!

Ocena: 10
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategorie: Małżeństwo, Życie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Na rozprawie rozwodowej:
- A pan, jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy, słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu: "Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!"

Ocena: 10
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Idzie zakonnica ulicą, potyka się o kamień i przewraca. Powoli się zebrała i woła:
- Jezus Maryja.
Na to Jezus odpowiada z nieba:
- Jak ja mam ryja, to ty masz krzywe nogi.

Ocena: 10
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategoria: Religia
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Słońce, piasek, woda... zatrudnię do pracy przy betoniarce.

Ocena: 10
Liczba głosów: 7

Oceń:

Kategoria: Praca
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Pewien ruski nowobogacki chciał poprawić własny image. Zwrócił się więc po poradę do specjalistycznej firmy. Tam się go pytają:
- Ma Pan najnowsze BMW?
- No... nie.
- Ma Pan dwupiętrową willę w stylu śródziemnomorskim?
- No... nie.
- A ma pan chociaż taki gruby, złoty łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?
- No... nie.
- No to jak już to wszystko będzie Pan miał, to wtedy proszę przyjść znowu, pogadamy dalej.
Nowobogacki dzwoni więc do swoich ochroniarzy:
- Grisza... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdżą.
- Dobrze Gospodin...
- I każ zburzyć dwa górne piętra naszego pałacu zimowego...
- Dobrze Gospodin... Coś jeszcze?
- Da... zabierz Szarikowi obrożę i mi ją przywieź.

Ocena: 14
Liczba głosów: 10

Oceń:

Kategoria: Polityczno-narodowościowe
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.
Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.
Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle rusek oddaje im kalesony.
Polak mówi:
- Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.
Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie koniec jazdy, ktoś nam zakosił lokomotywę

Ocena: 7
Liczba głosów: 5

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie
Prześlij humor
Dobry humor