Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

"Prawdziwy programista wiesza się razem ze swym programem"

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Informatyka
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Idzie lew przez las i spotyka zająca:
- Kto jest królem lasu? - pyta, łapiąc zająca za gardło.
Przestraszony zając odpowiada, że oczywiście on, czyli lew. Idzie lew dalej i spotyka słonicę:
- Kto jest królem lasu? - pyta.
A słonica chwyta go trąbą i rzuca o ziemię parę razy. Lew wstaje, biedny, potłuczony, z wybitymi zębami, i sepleniąc mówi:
- Jak nie wies, to się nie denerfuj...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Dobry humor

Małżeństwo w kinie ogląda ckliwy romans.
- Jak myślisz – pyta żona – czy oni w końcu się pobiorą?
- Na pewno, takie filmy zawsze kończą się tragicznie.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu.
Było super, ale zapili i jak zasnęli w niedziele po południu, to do Krakowa dojechali dopiero w południe następnego dnia. Postanowili zbajerować profesora, tłumacząc się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, że tak łatwo poszło, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
"Które koło?''

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Studia
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Kobieta miała męża, który strasznie pił. Zapytała przyjaciółek, co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełną wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża.
No to kobiecina zrobiła tak, jak jej przyjaciółki podpowiedziały i czeka na męża. Mąż wraca, wchodzi do łazienki...
...mija jeden dzień, drugi, trzeci - wreszcie zaniepokojona kobieta otwiera drzwi, a tam mąż wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piećdziesiąteczkę...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Zderzyły się dwa samochody. W jednym siedziało dwóch pedałów, w drugim dwóch normalnych facetów. Stłuczka nie była poważna, drobne draśnięcia na obu samochodach, więc jeden facet wysiada i obejrzawszy samochody zwraca się do pedałów:
- Panowie, w sumie nic się nie stało. Nie wzywajmy policji, macie tu 50zł i jedziemy dalej, ok?
- Krzysiu... dzwoń na policję.
- Ależ panowie... no dobra... macie tu 100zł i sprawa załatwiona.
- Krzysiu... dzwoń na policję.
- Proszę szanownych Panów! Moje ostatnie słowo... 150zł.
- Krzysiu... dzwoń na policję!
- Wiecie co... chuj wam w dupę!
- Krzysiu czekaj. Panowie chcą się dogadać.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Dobry humor

W szpitalu dla psychicznie chorych lekarz robiący obchód spostrzega jednego z pacjentów z wędką zanurzoną w balii.
- No i co - pyta - dużo pan już rybek złowił?
- Zwariował pan, panie doktorze, w balii?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Do psychiatry przychodzi elegancko ubrany mężczyzna.
- Co panu dolega? – pyta się lekarz.
- W zasadzie nic, tylko ciągle chodzą po mnie krasnoludki – odpowiedział, otrzepując się nerwowo.
- Tylko nie na biurko! – krzyczy oburzony lekarz.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Szkoła
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Wieczór, cała rodzina w domu, ojciec siedzi na fotelu i czyta gazetę. Do pokoju wchodzi syn i mówi:
- Tato, chciałem ci powiedzieć, że jestem gejem.
Ojciec opuścił gazetę, spogląda na syna i pyta:
- A jeździsz Mercedesem 600 SL?
- Nie.
- A ubierasz się w drogie markowe garnitury?
- Nie.
- To jesteś zwykłym pedałem!

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża. Święty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach: "normalni", "błogosławieni", oraz "święci" nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście Państwo małżeństwem?
- Ponad 50 lat! - odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! – uradowany Piotr podrywa się do kartoteki - Z pewnością znajdziemy go w dziale "męczennicy"!

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy