Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Dziewczyna do chłopaka z westchnieniem:
- Nie rozpinałeś zbyt wielu staników, prawda?
- Prawda, a co mnie zdradziło?
- Nożyczki...

Ocena: 7
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Erotyczne
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Do Warszawy przyjechał japoński dziennikarz. Po tygodniu faksuje do redakcji:
''Ta Polska, to cywilizowany kraj. Mieszka tu dużo ludzi różnych narodowości. Są nawet Indianie, którzy biją się kijami bejsbolowymi z łysymi buddyjskimi mnichami w młodzieżowych strojach.''

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Trwa egzamin. Profesor chodzi po sali i sprawdza, czy nikt nie ściąga. Nagle mówi:
- Wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy.
Na to głos z sali:
- Mi też, ale ja się leczę...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Studia
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Teściowa mieszkała z trzema zięciami. Postanowiła ich sprawdzić. Gdy najstarszy z nich wychodził do pracy wskoczyła do studni i zaczęła się topić. Zięć szybko ją wyratował. Następnego dnia zięć wychodzi do pracy, a tu stoi nowy Opel z kartką za wycieraczką: ''Dla najstarszego zięcia za uratowanie życia - Teściowa''.
Za kilka dni teściowa powtórzyła test ze średnim zięciem. Zięć ją uratował, a na drugi dzień znalazł Tico z kartką za wycieraczką: ''Dla średniego zięcia za uratowanie życia - Teściowa''. Za kilka dni teściowa powtórzyła test z najmłodszym zięciem. Zięć zobaczył, że topi się i pomyślał:
- Pierwszy dostał Opla, drugi Tico, a ja dostanę starego Malucha? A top się cholero!
Wraca z pracy, a tu stoi nowy Mercedes z kartką za wycieraczką: ''Dla najmłodszego zięcia za uratowanie życia – Teść''.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Spotykają się w ciemnej uliczce właściciel rottweilera z właścicielem jamnika. Właścicielowi rottweilera błysnęła gwiazdka w oku i mówi:
- Może spuścimy pieski ze smyczy?
Na to właściciel jamnika:
- Nie widzę problemu.
Jak powiedzieli, tak zrobili. Psy dopadły do siebie i, po chwili szarpaniny, opada kurz. Rottweiler leży w kałuży krwi, a jamnik stoi dumny i wesoły.
Na to były właściciel rottweilera:
- Panie, ja panu daję 5.000 za tego jamnika.
Na to właściciel jamnika:
- Panie, 5.000 to ja dałem za krokodyla, a operacja plastyczna?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Życie, Zwierzęta
Prześlij humor
Dobry humor

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

"Prawdziwy programista wiesza się razem ze swym programem"

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Informatyka
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Idzie lew przez las i spotyka zająca:
- Kto jest królem lasu? - pyta, łapiąc zająca za gardło.
Przestraszony zając odpowiada, że oczywiście on, czyli lew. Idzie lew dalej i spotyka słonicę:
- Kto jest królem lasu? - pyta.
A słonica chwyta go trąbą i rzuca o ziemię parę razy. Lew wstaje, biedny, potłuczony, z wybitymi zębami, i sepleniąc mówi:
- Jak nie wies, to się nie denerfuj...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Dobry humor

Małżeństwo w kinie ogląda ckliwy romans.
- Jak myślisz – pyta żona – czy oni w końcu się pobiorą?
- Na pewno, takie filmy zawsze kończą się tragicznie.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu.
Było super, ale zapili i jak zasnęli w niedziele po południu, to do Krakowa dojechali dopiero w południe następnego dnia. Postanowili zbajerować profesora, tłumacząc się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, że tak łatwo poszło, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
"Które koło?''

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Studia
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Kobieta miała męża, który strasznie pił. Zapytała przyjaciółek, co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełną wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża.
No to kobiecina zrobiła tak, jak jej przyjaciółki podpowiedziały i czeka na męża. Mąż wraca, wchodzi do łazienki...
...mija jeden dzień, drugi, trzeci - wreszcie zaniepokojona kobieta otwiera drzwi, a tam mąż wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piećdziesiąteczkę...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

W szpitalu dla psychicznie chorych lekarz robiący obchód spostrzega jednego z pacjentów z wędką zanurzoną w balii.
- No i co - pyta - dużo pan już rybek złowił?
- Zwariował pan, panie doktorze, w balii?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie