Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Idzie lew przez las i spotyka zająca:
- Kto jest królem lasu? - pyta, łapiąc zająca za gardło.
Przestraszony zając odpowiada, że oczywiście on, czyli lew. Idzie lew dalej i spotyka słonicę:
- Kto jest królem lasu? - pyta.
A słonica chwyta go trąbą i rzuca o ziemię parę razy. Lew wstaje, biedny, potłuczony, z wybitymi zębami, i sepleniąc mówi:
- Jak nie wies, to się nie denerfuj...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Zwierzęta
Prześlij humor
Dobry humor

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5. Byli tak pewni siebie, że przed egzaminem zdecydowali poimprezować u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu.
Było super, ale zapili i jak zasnęli w niedziele po południu, to do Krakowa dojechali dopiero w południe następnego dnia. Postanowili zbajerować profesora, tłumacząc się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi:
- OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
Studenci zadowoleni, że tak łatwo poszło, pouczyli się jeszcze trochę w nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
"Które koło?''

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Studia
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Kobieta miała męża, który strasznie pił. Zapytała przyjaciółek, co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełną wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża.
No to kobiecina zrobiła tak, jak jej przyjaciółki podpowiedziały i czeka na męża. Mąż wraca, wchodzi do łazienki...
...mija jeden dzień, drugi, trzeci - wreszcie zaniepokojona kobieta otwiera drzwi, a tam mąż wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piećdziesiąteczkę...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

W szpitalu dla psychicznie chorych lekarz robiący obchód spostrzega jednego z pacjentów z wędką zanurzoną w balii.
- No i co - pyta - dużo pan już rybek złowił?
- Zwariował pan, panie doktorze, w balii?

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Do psychiatry przychodzi elegancko ubrany mężczyzna.
- Co panu dolega? – pyta się lekarz.
- W zasadzie nic, tylko ciągle chodzą po mnie krasnoludki – odpowiedział, otrzepując się nerwowo.
- Tylko nie na biurko! – krzyczy oburzony lekarz.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Szkoła
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Wieczór, cała rodzina w domu, ojciec siedzi na fotelu i czyta gazetę. Do pokoju wchodzi syn i mówi:
- Tato, chciałem ci powiedzieć, że jestem gejem.
Ojciec opuścił gazetę, spogląda na syna i pyta:
- A jeździsz Mercedesem 600 SL?
- Nie.
- A ubierasz się w drogie markowe garnitury?
- Nie.
- To jesteś zwykłym pedałem!

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Rybak złapał złotą rybkę. Rybka rzecze:
- O dobry rybaku, wypuść mnie, a spełnię twoje 3 życzenia.
- Wiesz... ja jestem szczęśliwym człowiekiem, mam wszystko czego chcę, spełnij je pierwszemu napotkanemu człowiekowi
Puszczona wolno rybka podpływa do kei, wynurza się, a tam bosman budzi się na kacu, patrzy w niebo i mruczy:
- Ch** mi w dupę, kotwica w plecy, byle nie padało!!!

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: Lotnicze/żeglarskie, Złota rybka
Prześlij humor
Dobry humor

Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy. Śniło mu się, że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego który obiecał spróbować, ale od razu uprzedził:
- Pana choroba jest bardzo nietypowa. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 90000 złotych i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Na co chory:
- 90000???! Wracam do domu, spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić...

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Klasyfikator pojemności butelek wódki w świecie informatyków
0.1 l - demo
0.25 l - trial version
0.5 l - personal edition
0.7 l - professional edition
1.0 l - network edition
1.75 l - enterprise
3 l - for small business
5 l - corporate edition

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: Informatyka
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

W ramach programu resocjalizacji młody dresiarz, zamiast trafić do poprawczaka, zostaje skierowany do pracy w firmie transportowej. Dostaje półciężarówkę i ma przewieźć towar na południe kraju. Rusza w drogę. Tuż przed północą szef firmy odbiera telefon.
- Szefie, spóźnię się, bo potrąciłem jakąś świnię.
- Daj spokój, po prostu ściągnij truchło na pobocze i jedź dalej.
- Ale ona jest jeszcze żywa
- To ją dobij - z tyłu w aucie jest strzelba
Po godzinie znów dzwoni telefon.
- Szefie, dobiłem świnię skopałem truchło na pobocze, ale nie mogę wyciągnąć roweru spod auta.
- Jakiego roweru? - krzyczy szef
- No tego, którym ta pijana świnia jechała do wsi.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategorie: A to Polska właśnie, Drogowe
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
- Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie - budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
- A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
- Miejska izba wytrzeźwień.

Ocena: 9
Liczba głosów: 4

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly