Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg daty dodania (od najnowszych)

Sąsiadka do sąsiadki:
- Moja córka będzie studiować drugi fakultet!
- A co, za pierwszym razem męża nie znalazła?

Ocena: 6
Liczba głosów: 1

Oceń:

Kategorie: Małżeństwo, Studia
Prześlij humor
Dobry humor

Wnuczka ze łzami w oczach żali się babci przez telefon:
- Mój mąż wczoraj mi powiedział, że ma ochotę na seks z dwoma kobietami naraz!
- Już do was jadę...

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: Małżeństwo, Erotyczne
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Jest nieskończenie ciężko, gdy w cudowny letni dzień widzisz nad sobą bezkresne, błękitne niebo, uroczo puszyste obłoczki, jasne, ciepłe słońce. A zamiast tego powinieneś widzieć nad sobą spadochron.

Ocena: 8
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

- Hej mamo, masz może papierosa?
- To Ty palisz?!
- Tak, co innego mam robić po seksie?
- Co?! To Ty uprawiasz seks?! Przecież masz dopiero 16 lat!!
- A niby jak inaczej mam zarobić na narkotyki?

Ocena: 6
Liczba głosów: 1

Oceń:

Kategoria: Życie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Nauczycielka pyta Jasia:
- Kim chcesz zostać w przyszłości?
- Lekarzem.
- Przecież ty się boisz zastrzyków.
- No tak, ale wtedy będę po bezpiecznej stronie igły.

Ocena: 5
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Dobry humor

Skąd się biorą awantury domowe - ku przestrodze...

Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu:
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę...
I wtedy zaczęła się awantura.

Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową...
I wtedy zaczęła się awantura.

Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę. Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później. Panienka na to: "Proszę rozpiąć koszulę." Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: "Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację." Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała:
- Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką...
I wtedy zaczęła się awantura.


Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku. Żona spytała:
- Kto to jest?
Odpowiedziałem:
- To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tamtej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to:
- Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona mówi do mnie:
- Nie kochaliśmy się od conajmniej 2 lat...
A ja do niej:
- Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- OK, a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp********! - odpowiada mąż
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.

Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, słyszałem, że ten facet spod piątki spał już ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta nowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona:
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.

Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.br /

Ocena: 9
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Wraca żona z wystawy kotów i wzdycha:
- Jakie tam piękności... Oczywiście, naszego sierściucha kocham, ale on w porównaniu z nimi to zwykły szaraczek...
- Jak ja cię rozumiem... - westchnął mąż i wrócił do oglądania konkursu Miss World.

Ocena: 7
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Wychodzi smutny dentysta z gabinetu, pielęgniarka pyta go współczująco:
- Ciężki przypadek?
- Tak, pacjent ma forsy jak lodu, a wszystkie zęby, cholera zdrowe.

Ocena: 7
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Lekarskie
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

- Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - tłumaczy matka dorastającej córce. - Na początku widzisz pałace, palmy, wielbłądy... Potem znikają pałace i palmy, a ty zostajesz z wielbłądem.

Ocena: 8
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo
Prześlij humor
Dobry humor

Kolega dzwoni do kolegi:
- Stary, wczoraj buchnęli mi brykę!
- Dzwoniłeś na policję? - pyta kolega.
- Pewnie. Powiedzieli, że nie oni.

Ocena: 6
Liczba głosów: 1

Oceń:

Kategoria: Policja
Prześlij humor
Żarty na poziomie

- Proszę wstać! Sąd uznaje oskarżonego za niewinnego i wyklucza, że to właśnie oskarżony ukradł z muzeum trzy cenne obrazy... Czy są jakieś pytania?
- Tak, wysoki sądzie - odzywa się uniewinniony. - Czy to znaczy, że te obrazy są już teraz moje?

Ocena: 7
Liczba głosów: 2

Oceń:

Kategoria: Sądy i prawnicy
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Sklepikarz rozmawia ze sklepikarzem:
- No i jak tam interes?
- Kiepsko, przestali kupować nawet ci co nie płacili.

Ocena: 6
Liczba głosów: 1

Oceń:

Kategoria: Biznes i giełda
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy